post

Gonić króliczka czyli moto-epopeje

Nawet najbardziej grzeczni kierowcy obawiają się czasem patroli policji. Irracjonalny strach? Raczej tak. W przypadku osób, które mają tendencję do łamania albo naginania przepisów prawa ten strach przyjmuje całkiem realne oblicze – widok wyciągniętej ręki stróża prawa niejednego z kierowców przyprawił o mały zawał serca. Pytanie o to jak uniknąć mandatu jest wiecznie żywe. Niektóre pomysły zmotoryzowanych są śmieszne i zwykle też na bakier z prawem.

O ile trudno mówić o skutecznym sposobie na zmylenie stacjonarnych patroli policji, to już na temat walki z fotoradarami powiedzieć możemy całkiem sporo. Fantazja, pomysłowość i polska myśl techniczna potrafią być naprawdę zaskakujące choć już niekoniecznie skuteczne. Zobaczcie, jak kierowcy walczą z fotoradarami / wiatrakami (niepotrzebne skreślić).

Na rośliny, na błoto, na dziennikarza

Na początek trochę historii – w latach 90 prawdziwym hitem były płyty CD i DVD, które co sprytniejsi kierowcy wieszali na lusterkach samochodowych. Zmotoryzowani wierzyli – szczerze wierzyli – że takie płyty będą odbijały światło w taki sposób iż oślepi ono fotoradar chroniąc ich tym samym przed mandatem i pamiątkową fotką. Dziś wiemy oczywiście, że tego rodzaju zabezpieczenie nie działa. Innymi metodami z tego gatunku było (i nadal jest) zasłanianie tablic rejestracyjnych. Ten sposób ma swoje odmiany: roślinną (kiedy kierowca zasłania tablicę liśćmi), błotną (kiedy to błoto zasłania cyfry i litery rejestracji) oraz dziennikarską (kiedy to gazeta maskuje zawartość tablicy). Skuteczność? Bywa rożnie – faktem jest, że umazana bądź zasłonięta tablica rejestracyjna będzie dla fotoradaru nieczytelna. Jednak druga strona medalu wcale nie jest lepsza. Jeśli taką zamaskowaną tablicę odkryje patrol policji to może nałożyć na kierowcę karę mandatu ok. 100 zł.

Smartfon niczym tarcza pod ręką

Na pytanie jak uniknąć mandatu odpowiadają też producenci nowoczesnego sprzętu elektronicznego i oprogramowania. Prym wiodą tutaj zwłaszcza twórcy aplikacji na smartfony. Dziś spora grupa kierowców nie wyobraża sobie życia bez takiego nowoczesnego wsparcia na drodze. Na czym ono polega? Obecnie dostępne aplikacje są multifunkcyjne. Z jednej strony pomagają znaleźć drogę do celu poprzez nawigację, z drugiej ostrzegają o zdarzeniach na drodze. Oznacza to, że taka apka powiadamia kierowcy o tym, że zbliża się on do fotoradaru lub właśnie do patrolu policji albo innej niespodzianki. Warto pamiętać, że pomoce tego rodzaju są legalne – w przeciwieństwie np. do antyradarów, których użycie może zaowocować karą mandatu. Na plus dla apek przemawia fakt, że część z nich jest dostępna bezpłatnie albo w niskiej cenie. Autem tych rozwiązań jest również ich prostota. Nie bez znaczenia jest fakt, że kierowca korzystający z takich aplikacji może czuć się częścią większej społeczności.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *